Human obesity ― ciekawostki jeszcze z XIX stulecia
Cały wieczór spędziłam, przeglądając najstarsze amerykańskie artykuły z New York Times. Interesowała mnie tematyka otyłości, wpisałam więc do wyszukiwarki odpowiednie hasło i oto pojawiły się setki artykułów. Niektóre z nich będą się u mnie pojawiały.
The New York Times z 18 sierpnia 1883 roku donosił o śmierci najgrubszej kobiety świata (tłumaczenie dosłowne), członkini cyrku dziwolągów (naprawdę wiem, jak to brzmi, ale chyba właśnie tak nazywano osoby występujące w cyrkach), Brytyjki Miss Conley. Kobieta ważyła 407 funtów, czyli nieco ponad 183 kilogramy. Jako ciekawostkę wspomniano też o pewnym panu, który, umierając w roku 1809, ważył 739 funtów, czyli 332,5 kilograma. Po śmierci mężczyzny, który zmarł w pokoju na piętrze, nie udało się znieść ciała w trumnie schodami, więc trzeba było zburzyć fragment ściany, by móc ciało wynieść z domu. Kiedy to przeczytałam, przypomniała mi się scena z filmu „Co gryzie Gilberta Grape’a”, w którym otyłą matkę po śmierci spalono wraz z całym domem.
W roku 1884 (6 stycznia) pojawił
się artykuł, w którym w formie satyrycznej wspomniano o stosowaniu
głodówki jako lekarstwa na otyłość. Skuteczność terapii nazywanej the brigand treatment potwierdził
przypadek włoskiego księcia. Duke of Calvino stosował dietę opartą na chlebie,
serze i wodzie. A wszystko to za sprawą porywaczy, którzy więzili księcia przez
35 dni, do czasu, gdy rodzina zapłaciła okup. Gazeta podaje, iż takie
odżywianie przyniosło oszałamiające rezultaty i książę, który został porwany
jako otyły, do domu wrócił o wadze normalnej. Autor notatki prasowej zadrwił
sobie z księcia, podając, iż terapia wyleczyła go również z nadmiernej
nerwowości.
Przypadek
ten podano (na podstawie tego samego artykułu) w książce „Obesity in America,
1850–1939: A History of Social Attitudes and Treatment”. Mam nadzieję, że
wkrótce uda mi się zdobyć tę książkę, żeby zobaczyć, jak w dawnej Ameryce
postrzegano i leczono otyłość.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz