piątek, 12 czerwca 2015

Human obesity ― ciekawostki jeszcze z XIX stulecia


Cały wieczór spędziłam, przeglądając najstarsze amerykańskie artykuły z New York Times. Interesowała mnie tematyka otyłości, wpisałam więc do wyszukiwarki odpowiednie hasło i oto pojawiły się setki artykułów.  Niektóre z nich będą się u mnie pojawiały.


The New York Times z 18 sierpnia 1883 roku donosił o śmierci najgrubszej kobiety świata (tłumaczenie dosłowne), członkini cyrku dziwolągów (naprawdę wiem, jak to brzmi, ale chyba właśnie tak nazywano osoby występujące w cyrkach), Brytyjki Miss Conley. Kobieta ważyła 407 funtów, czyli nieco ponad 183 kilogramy. Jako ciekawostkę wspomniano też o pewnym panu, który, umierając w roku 1809, ważył 739 funtów, czyli 332,5 kilograma. Po śmierci mężczyzny, który zmarł w pokoju na piętrze, nie udało się znieść ciała w trumnie schodami, więc trzeba było zburzyć fragment ściany, by móc ciało wynieść z domu. Kiedy to przeczytałam, przypomniała mi się scena z filmu „Co gryzie Gilberta Grape’a”, w którym otyłą matkę po śmierci spalono wraz z całym domem.


W roku 1884 (6 stycznia) pojawił się artykuł, w którym w formie satyrycznej wspomniano o stosowaniu głodówki jako lekarstwa na otyłość. Skuteczność terapii nazywanej the brigand treatment potwierdził przypadek włoskiego księcia. Duke of Calvino stosował dietę opartą na chlebie, serze i wodzie. A wszystko to za sprawą porywaczy, którzy więzili księcia przez 35 dni, do czasu, gdy rodzina zapłaciła okup. Gazeta podaje, iż takie odżywianie przyniosło oszałamiające rezultaty i książę, który został porwany jako otyły, do domu wrócił o wadze normalnej. Autor notatki prasowej zadrwił sobie z księcia, podając, iż terapia wyleczyła go również z nadmiernej nerwowości.


Przypadek ten podano (na podstawie tego samego artykułu) w książce „Obesity in America, 18501939: A History of Social Attitudes and Treatment”. Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się zdobyć tę książkę, żeby zobaczyć, jak w dawnej Ameryce postrzegano i leczono otyłość. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz